• Wpisów:82
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 15:31
  • Licznik odwiedzin:26 236 / 2428 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przepraszam, że tak mało piszę. Czas mi nie pozwala. Chyba pożegnam się na trochę z blogiem. Mimochodem dziękuję, że trwasz ze mną sporo czasu! <3. Siedzę sobie z dziwną fryzurą na głowie i jakoś taka obojętna jestem. Nie narzekam. Nie narzekam.
  • awatar mimochodem.: I już 3 komentarz w którym ubolewam że wszyscy odchodzą z pingera.. :( Taak ja jestem zawsze! ;* 3maj się ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jak wyżej.
Krzyż na drogę, z Bogiem etc.
Noga w gipsie. 3 dzień...
a mam mieć 2 tygodnie.
Jako, że województwo podlaskie dziś początek ferii. Ciekawie się zapowiadają. Dużo plotkary, PLL i książek.:3 Cóż...gips nie daje mi zbyt wielu możliwości do szaleństw. Nie lubię swoich znajomych, szkoły i rodziny. Jedyna osoba, którą lubiłam zostawiła mnie... Chujowo, ale stabilnie za trójkę z polaka mamusia odcięła przypływ gotówki, że tak powiem. Nie dostanę NIC. A chciałam nowy aparat... uhuhu... Nie mam aparatu, nie mam go, mam masę fałszywych przyjaciółek, którym staram się zwierzać, a one mi nic nie mówią. Ja pierdole, to wkurwia! Wszystko mnie denerwuje. Nie mam nic. Mam swoją gossip girl i książki. TYLE. TYLE kurwa mam.
  • awatar newdream: ej nie łam się u mnie też nie jest kolorowo ;/ Mam szlaban na 1 tydzien ferii, moja przyjaciółka okazała się wredną szmatą, straszne oceny = rodzice zabrali mi telefon :) ale trzeba być zawszze pozytywnym, chujowo ale stabilnie, będzie dobrze <3
  • awatar misiooor roox ♥: http://biedronka301.pinger.pl/m/17481078#dodaj_komentarz - daj koma ;3 odwdzięczę się ;3
  • awatar mimochodem.: Oo nie jestem sama. co prawda nogi w gipsie nie mam ale kostka skręcona. Ja tu jestem mi możesz wszystko.. napisać. Wiem że to nie to samo ale też miałam trudny okres, gdzie nie miałam nikogo nawet rodziny i tutaj mogłam sobie ulżyć;* <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Siemka.
No to co...
Pisałam poprawę w geografii. Na drugiej lekcyjnej mnie z sali wygoniła, że nie ma ze mną lekcji.
Ale łaziłam jej za tyłkiem i na 8 lekcyjnej musiała mnie przyjąć Ale już cięta i taki trudny sprawdzian dowaliła, że dostałam 1. Ale wystawiła mi 2 na semestr. Nie rozumiem jej toku myślenia, nie rozumiem... Tak czy siak strrrrasznie się cieszę <3
Przeprosił mnie. Miało być okej. Rozmawiamy może i trochę więcej, ale to nadal nie to.
I znów jesteśmy pokłóceni. Jego wina.
Przeprosił, ale ja uważam, że nie mogę mu ciągle wybaczać bo wie, że zawsze to robię i jak rani to coraz to bardziej. Koniec tego dobrego. Nie wybaczę. Chociaż to mnie boli, muszę to kończyć. Nie mogę pozwolić na takie zuuue traktowanie.
X.O.X.O, heyidiot.
  • awatar mimochodem.: No widzisz jak dobrze ^^ Ei no niby nie można przebaczać cały czas, bo przestanie się starać i co? Nie pozwalaj mu na tak wiele. :*:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zagrożenie z geografii nie daje mi spać. Strasznie się denerwuje, pierwsze zagrożenie w moim życiu. Tym bardziej, że mam średnią 2.44. Tylko dlatego, że sprawdzian nie zaliczony...a w terminie pisania i poprawy nie było mnie w szkole, a potem ona poszła na zwolnienie. TO NIE MOJA WINA, ALE OKS. Piszę sprawdzian w piątek i pcham się do niej razem z tymi POPRAWKOWICZAMI. Co za wstyd, ja nigdy nie... wstyd, tak mi wstyd. Ze średnią 2.44 każdy będzie myślał, że mam takie tragiczne oceny i słuszne zagrożenie. Wstyd J. , wstyd. Tak mi głupio Tak mnie to męczy... Nie mam tragicznych ocen, jak na geografię w mojej szkole to całkiem dobra średnia, ale co z tego? Zagrożenie jest? JEST. To brzmi tak....wrrrrrrrrrr. Jestem dnem. Ah.


XOXO, heyidiot.
  • awatar heyidiot: @Mrs. Acala: 3 gimn.
  • awatar mimochodem.: Nieee. Nie załamuj się, trzymam bardzo kciuki. Nie ma co się wstydzić. Podchodź to tego bardziej optymistycznie i będzie ok. Następne półrocze będzie lepsze;) :*
  • awatar Folari: Ja tak samo się sram bo nie napisałam kartkówki z chemii którą musowo zaliczyć na conajmniej 3... a oceny wystawiają u mnie do piątku :/ a no i że chora jestem to nie pójdę do szkoły
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
O rajuśku. 3 dni od poprzedniego wpisu, a wydaje mi się, że pisałam go kilka godzin temu. Więc zakończyłam te nasze "coś", bo związkiem tego nazwać chyba nie można było. Skoro zamienialiśmy już tylko pare słów dziennie, jak zwykli znajomi. Pisał coś tam, że musi się bardziej starać i to zmieni. Ale ja osobiście uważam, że teraz tak dziwnie by było. Tak sztucznie. Że ja kazałam i dopiero... I gdybym chciał wcześniej by dał z siebie to co najlepsze. Proponowałam żebyśmy byli przyjaciółmi. Niby się coś tam zgodził...Ale po tym jak pisał, wyczuwałam jego wyrzuty co do mojej osoby. Nie byłam dziś w szkole, nawet nie było jak pogadać. A gdy w końcu pisząc go poooowoli udobruchałam, po paru dobrych godzinach On co? poszedł. poszedł spać. A dopiero 23:37. Olał mnie, nie chce tej przyjaźni. Ja nie wiem czy chce z Nim być. Po tym jak dziecinnie to ostatnio funkcjonowało naprawdę nie wiem. Nadrabiam sobie ostatnio z sezonami plotkary. Zaczęłam oglądać od początku i już 3 sezon, bodajże 10 odcinek. Może jutro coś ciekawego mi powie, kto wie. AAAAAAAAAA i z geografii ze średnią 2.44 mam zagrożenie -_- Bo ostatni sprawdzian niezaliczony a jak poszłam do niej wczoraj żeby zaliczyć, ona że idzie na zwolnienie. Nie chcę się z nią kłócić bo jak mi dowali jedynkami... takie życie ucznia. Samochód popsuty. Do szkoły jeżdżę od kilku dni z wujkiem. Mam na 8.00 i przyjeżdżam 8:30... Więc sobie nie chodzę na pierwsze lekcje, bo nie lubię jeździć autobusem, tym bardziej GIMBUSEM SZKOLNYM, który został zorganizowany. I przez to kłania mi się zachowanie poprawne :3 haha, spoko. Wracać niestety już muszę autobusem. A z dwojga złego wolę ten zwykły, poczciwy pks niż szkolny z połową mojego gimnazjum w środku. Poluję na książkę "Delirium" Olivera Laurena, ale nie mam samochodu i jak po nią jeździć do miasta, a jest jakieś 6 km ode mnie. Autobusów nienawidzę !!! Czyli polowania wstrzymane, a chęć posiadania książki rooośnie, ah. Kończę swoje żale. Wrócę do was za ileś dni, może jutro. X.O.X.O, heyidiot.
  • awatar mimochodem.: Ah. To dziwnie że tak jakoś wam nie wychodzi z tym dogadywaniem się :* Oo autobus to zuo...! :* <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Chyba zapomniałeś o tym, że Romeo był przy Julii aż do śmierci,
a nie odszedł z powodu jakiejś Rozalin.*




Czeeeść.
Sporo mnie nie było.
Tak więc, od poprzedniego wpisu się dużo zmieniło.
Nie skończyłam tego. Przeprosił. Jak nigdy.
I spędziliśmy razem cały dzień, urywając się z tej szkolnej dyskoteki. Ale i od tamtego czasu się pozmieniało. Zerwaliśmy. Właściwie ja. Po ponad 3 miesiącach. Myślałam, że będzie chciał to naprawić. Milczał...Dzień, dwa, tydzień, dwa tygodnie. Aż nadszedł sylwester. 8 czy tam 7 osób u mnie. Miło, fajnie. Napisał. Przeprosił. Wiecie, że tęskniłam strasznie? I wybaczyłam. On chyba myśli, że jesteśmy razem... Oficjalnie nie wróciliśmy znów do siebie, a co jeśli on po przeprosinach sądzi, że wróciliśmy? W prawdziwie wyznajemy sobie miłość przy każdej okazji, mówimy do siebie czule. Ale nie było oficjalnego powrotu. Chociaż dla niego może on już był? Sama nie wiem. Ale mimo, że jak milczał dwa tygodnie UMIERAŁAM, no. Bo jak inaczej to nazwać? Muszę to skończyć. Prawie już ze sobą nie rozmawiamy. Na pewno nie tak jak wcześniej. W szkole często bywa, że mijamy się jak obcy ludzie. Nie mam 5 lat na takie zabawy. TYLKO DAJCIE MI SIŁY, ŻEBY TO SKOŃCZYĆ . Czasem miłość to za mało, żeby z kimś być. Prawda...? XOXO, heyidiot.
PS: Przepraszam, że was zaniedbałam. Tak mi przykro, ale wracam. Potrzebuje was i mam nadzieję, że i wy mnie potrzebujecie.
  • awatar mimochodem.: pomożemy, pomożemy. No tam miłość to nie wszystko, ważne jest zaufanie, wierność no i zaangażowanie. Dasz radę uda ci się zobaczysz. Znajdź w sobie siłę i wracaj tu częściej.:**
  • awatar Toxic !: Świetne.! wbij do mnie i skomentuj ostatni wpis ! ; *
  • awatar Dżoana. ♥: słodkie zdjęcie : D zapraszam do mnie : *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ponad miesiąc. Dziwnie mamy, kotek.
Okey jest. Jutro szkolna dyskoteka. Gimbaza szaleje. Może być fajnie... ale wątpie. Chyba to skończę, tak to czuje.
Po za tym nie odzywamy się do siebie drugi dzień. W prawdzie tak ważnych decyzji nie podejmuje się pod wpływem emocji, no ale...
xoxo, heyidiot ;**.
  • awatar mimochodem.: No nie ma się co męczyć. Najlepiej szczerze pogadać..3maj się ;*
  • awatar catalunya.: jeśli nie jesteś z nim szczęśliwa - nie męcz się :c. miłej zabawy <3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
*Nigdy nie ignoruj osoby która kocha i martwi się
o Ciebie, bo pewnego dnia możesz zrozumieć,
że straciłeś księżyc podczas łapania gwiazd.*



12.09. 2012r. godz. ok. 13:32...jesteśmy razem. Od wtedy. Kilka dni raptem. Powinnam być mega szczęśliwa, nie? Ale jakoś jestem obojętna...nie chcę nikogo ranić. Poczekamy i zobaczymy jak to będzie. Xoxo, wasza heyidiot <3
  • awatar catalunya.: zgadzam się z moją poprzedniczką! zaufaj mu, tyle czekałaś na ten związek. może wreszcie będzie dobrze? wystarczy w to uwierzyc <3
  • awatar mimochodem.: Może powinnaś sobie zaufać .. będzie dobrze jeśli go kochasz to nie rezygnuj bo możesz żałować. Pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozpoczęcie roku całkiem spoko. W moim gim. nie można malować włosów, a ja mam je zrobione i trochę się obawiam. Miałam ombre i teraz przefarbowałam na czarno (a mam swój ciemny brąz) żeby się mniej w oczy rzucało. Eee tam...może nie będą się czepiać, rok temu koleżanka z klasy miała rude i wtedy no gadali na nią, ale rude a inne końcówki to chyba różnica. Tak czy siak czekam tylko żeby wyrwać się z tej szkoły...chociaż wtedy nie będę go widywać i tu też lipa. Nie wiem już sama. Piszemy smsy nocami, a dniami gg...bynajmniej w wakacje, nie wiem jak będzie teraz. Matematyko, wfy...WITAJCIE:/ mam zjebany plan i w-fy mam po godzinie od poniedziałku do piątku. Wolałam we wtorek dwie godziny pod rząd i w piątek, jak to miałam rok temu. Nauczyciele trochę pozmieniani ale damy radę. Dam sobie ze wszystkim radę. Xoxo, wasza heyidiot
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"A więc teraz ja Ci coś powiem. Możesz mnie uważać za kogo chcesz. Nie chce tylko abyś się martwiła, przezemnie płakała czy coś. To juz nawet nie chodzi o to ze będę miał Cię na sumieniu czy coś tylko poprostu mi jest szkoda Ciebie rozumiesz? Niech będę i egoistą."

przemowa zioma, heheszki. nie wiem co myśleć.
Idę słuchać pioseneczkóffffffffffffff.
Jakoś mnie już nie wzrusza co pisze, mówi.
Najwidoczniej się zmieniłam
Xoxo, wasza heyidiot. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*Chcę żyć tylko tą jedną chwilą, gdy po raz pierwszy mnie przytuliłeś.*


jak wyżej <3
przed chwilką kolejna kłótnia, kolejne łzy.
Zdaję mi się, że kłótnie nas do siebie
zbliżają. Oby...
Przeprosi pewnie.
Jak nie to trudno.
Co ma być to będzie. Teraz się tego trzymam.
Jest dla mnie ważny, wiem to.
Jeśli ja dla niego też jestem ważna przeprosi nawet i tysiąc razy, jeśli nie logiczne, że nasza
znajomość to znajomość jak każda inna.
Co będzie to będzie. Nie ograniczam swojego życia do jego osoby. Olewał mnie przez kilka miesięcy i wtedy dałam radę, to jak teraz będzie miał wyjebane dam radę-nie będzie to nic nowego. Zobaczymy jak się potoczy...
xoxo, wasza heyidiot .<3
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Mamy stały kontakt. Ale przez jego ciągłe wygłupy nie potrafię go traktować jakoś poważnie i czuję, że on mnie też tak nie traktuje. Boję się, że na mnie za kumpelę do żartów i nic więcej. Nie wiem sama. HELP. xoxo, wasza heyidiot. PS: a miałam więcej nie płakać.
  • awatar mimochodem.: No eiii nie płakaj! Może wcale tak nie jest. Po prostu pogadaj z nim! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To w Jego oczach widzę siłę, radość, pożądanie. To Jego dłonie
trzymają cały mój świat w garści.



Kocham jego dłonie i w ogóle jego całego <3! Zapewniał mnie wczoraj cały dzień, że tamta to kiedyś, że ona się zmieniła, że ma już inny charakter i prosił żebyśmy o niej nie pisali bo palnie jakąś głupotę. Skarb, skarb, skarb, skarb, skarb! ;*. teraz tylko czekam na kolejne spotkanie z nim bo cholernie tęsknie. W końcu widzieliśmy się we wtorek, a dziś niedziela! jaj... W ogóle jest tak jakoś...podejrzanie zajebiście. Nie wiem czym zasłużyłam sobie na takie szczęście, wszystko jest okey. Nawet lepiej. 10:53- zaraz lecę się ubierać Potem jak dobrze pójdzie do Eweliny. Fazafazafazafazafazafazafazafazafazafaza. Jestem jakaś nadpobudliwa! To z tego całego szczęścia, uwierzcie! <3 Xoxo, wasza heidiot.
  • awatar mimochodem.: Oo nawet nie wiesz jak cieszę się Twoim szczęściem..! Oby trwało to jak najdłużej :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
07.08.2012 r.
Spotkaliśmy się, ta...
Drugi raz w życiu to było takie nasze dłuuuuższe spotkanie.
Nie pozwolę mu tak po prostu, po kilku miesiącach CISZY, zupełnej ciszy wrócić ot tak sobie. Pisać codziennie, po 2 godzinach ciszy że tęskni, że jestem piękna. Zobaczył nawet blizny i zaczął lamentować, a gdy kazałam mu przestać powiedział "Przestanę jak ty przestaniesz to robić". Kilka miesięcy temu za to wszystko, za te pisania, rozmowy, telefony, wszystkie dotyki dłoni, za to jak mnie przytulał dałabym wszystko, ale dzisiaj sama już nie wiem...Kilka miesięcy temu pisał mi o swojej byłej, że wartościowa dziewczyna itp, itd. Nie chcę być wyjściem awaryjnym bo ona go olała, za nic w świecie tego nie chcę. Xoxo, wasza heyidiot.
  • awatar catalunya.: ech, widzisz. z tymi wyjściami awaryjnymi to nie zawsze jest tak samo. może on sobie po prostu uświadomił, że jestes dla niego ważna? :c.
  • awatar heyidiot: @gargamelek ^^: kurwa jak mam ją ogarnąć? ;/
  • awatar mimochodem.: wyjście awaryjne? nie to nie jest fajne.. Ogarnij sytuację
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Się odezwał. S Z O K !
Od coś ok. 15 piszemy, a jest 22:42...jałć.
Ciekawie.
Xoxo, wasza heyidiot :-*
  • awatar mimochodem.: Również trzymam kciuki żeby było dobrze ;*
  • awatar catalunya.: trzymam kciuki, żeby było dobrze. i żebyś nie cierpiała więcej! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Może i nie byłam jakoś strasznie dojrzała i idealna, ale kochałam. Kochałam Cię całą swoją niedojrzałością...

Jak wyżej...to chyba by było na tyle. Nie kocham. Nie można kochać kogoś kto zadał tyle bólu. Pozornie mówię, że nie można, a kurwa kogo próbuję oszukać? Pogmatwane. Był mi bliski i straciliśmy całkowicie kontakt. Fajnie...;x C a ł k o w i c i e. nawet nie napisze jednego jebanego smsa.

  • awatar catalunya.: takie oszukiwanie się. no właśnie. ech. a może to dobrze, że Ci o sobie dodatkowo nie przypomina?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Teraz nie ma zadrapań. Są pocięcia. Znikają kreseczki, pojawiają się nowe. To już norma. Nie wiem jak mam to wszystko odreagować. "Wszystko"...w zasadzie mam okey życie. Niczego mi nie brakuje, nie mam czego odreagowywać. Tylko, że z nim to się zakończyło. To właśnie cały mój problem. A skoro on był WSZYSTKIM i to WSZYSTKO się skończyło to ja nie mam zupełnie NIC i jestem NIKIM. Liczył się tylko on i przed nim się otworzyłam jak nigdy... inni ludzie to banda idiotów, fałszywych. Szczególnie 'przyjaciółeczki'. Ty próbujesz im się żalić one narzucają ci swoje problemy zamiast chociażby wysłuchać. Przygnębiające...Wasza heyidiot, wciąż żyjąca jakbyście nie zauważyli czy coś, nadal rozpaczająca. Już nawet nie liczę który to miesiąc. Xoxo :-)
  • awatar mimochodem.: Ei kochana.. nie załamuj się. Podobno każdy musi wycierpieć tyle samo, więc prędzej czy później nadejdą lepsze dni i spojrzysz na wszystko z innej perspektywy. Też nie mam się komu wyżalić bo mam takie pseudo przyjaciółki no ale cóż. Jesteśmy z Tobą całym sercem i zaglądaj tu częściej :* <3
  • awatar catalunya.: Ech, niby tak. Teraz to wszystko nie ma sensu, ale z czasem go nabierze, i żyletka na pewno w niczym nie pomoże. Takie "przyjaciółki" każdy chyba ma, ale cóż. Trzeba się przyzwyczaić. Dasz radę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wszystko to jedno wielkie gówno. Nie ma nic wartościowego na tym świecie. Jestem chora i mam dużo czasu na myślenie. Nienawidzę go. Po przedwczorajszej rozmowie, nienawidzę :-). Usunęłam jego numer (który cholera znam na pamięć;/) i wykasowałam zdjęcia z komy. Teraz spalę fotografię...Ale nie dziś. Jeszcze nie czas. PS: Miłości nie ma. Przyjaźni też. Jest tylko smutek. Smutek all day, all night <3
  • awatar mimochodem.: Niestety zgadzam się z tobą..:*
  • awatar catalunya.: to nie prawda, że nie ma miłości i przyjaźni, czasem musimy się po prostu nacierpieć zanim spotkamy odpowiednie osoby.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Widok krwi, mojej własnej uspokaja heh . Zadrapnięcia na ręku (bo pocięcia nie, nie) mają mi coś przypominać. Jak mnie zmienił, jak przez niego cierpiałam i cierpię nadal. Dobra pamiątka. Dzięki kotek
  • awatar mimochodem.: Haha.!
  • awatar catalunya.: no cóż, może i nasza interpretacja nie błyszczy ale no :D
  • awatar heyidiot: haha . oj głupiutkie ;D "Kotek" było tu zdrobniałym określeniem chłopaka. Że to mu dziękuję... Wasza interpretacja powala! ;D;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Najpiękniejsza muzyka to połączenie bicia Twojego serca z tonem Twojego głosu.*


Witam.
Nic się nie zmieniło.
Dalej boli tak samo, nawet bardziej.
Dalej nie ma go w moim życiu.
Był, zostawił tak wiele do zapamiętania i zniknął, z dnia na dzień urwał kontakt.
Od 23 marca liczę, że wszystko się naprawi i będzie jak dawniej.
Od 23 marca minęło już dużo czasu. Za dużo.
I nic nie wróci do normy, racja?
Xoxo, heyidiot.
PS: Zaliczyłam dwa sprawdziany biegowe na w-fie. Jest okey. Chociaż pod tym względem.
 

 
Byłam w mieście z Natalką. Kupiłam dwie sukienki i humor lepszy jest. Zakupy to zajebiste lekarstwo, zawsze! Nawet na złamane serce, hyhy Przyjaźń owszem, również <3! Ale prawdziwa...Na którą mogę liczyć, a nie taka tylko w szkole przez parę godzin i raz na rok wspólny wypad, nie taka która olewa ode mnie sms-y ze zwierzeniami, w które przecież wkładam całe serce. NIE TAKA! Ale taka jaką reprezentuje Natt ;*. Właściwie czuję się już bliższa całej rodzinie Natalki. Często tam bywam, znam jej ciocie, wujków, babcie, rodziców, rodzeństwo. Dobrze się z nimi dogaduję. Z jej rodzeństwem i mamą szczególnie. Dobrze strasznie się tam czuję. Swobodnie... Tęsknie za Nim, ale nic już nie zrobię. Miałam go w dupie to teraz On będzie miał mnie. NIECH CIERPIĘ! NALEŻY MI SIĘ, KURWA!
  • awatar catalunya.: taka przyjaźń zawsze bardzo pomaga<3. nikt nie powinien cierpieć, nie myśl tak.
  • awatar mimochodem.: Oo to fajnie że masz tak a przyjaciółkę która cię wspiera i pomoże :) Nikomu by się nie należało.. po prostu wiesz jak to faceci jak coś przychodzi z trudem to rezygnują, wolą łatwe laski.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
JESTEM PEWNA, ŻE CIĘ NIE ZAPOMNĘ. TEGO JAK MNIE ROZBAWIAŁEŚ, TEGO JAK MNIE RANIŁEŚ I JAK PÓŹNIEJ WSZYSTKO WRACAŁO DO NAJLEPSZEGO PORZĄDKU. MIMO TEGO, ŻE TO JUŻ KONIEC, TO BYŁY NAJPIĘKNIEJSZE CHWILE MOJEGO ŻYCIA.


Jak wyżej, girls .
Co więcej nie dam sobie rady.
Już teraz nie mam na nic ochoty, a wiem, że to dopiero początek.
Z dnia na dzień jest coraz gorzej.
Dziura w sercu nie znika, jest coraz większa.
Heh...Gdyby nie Natalia byłoby gorzej niż źle.
Tak jakoś funkcjonuję, to chyba najważniejsze.
Co tam, że moja obecność na tej planecie jest bez najmniejszego sensu. On był moim sensem.
Właściwie wciąż jest, ale schrzaniłam sprawę ciągle go odtrącając.
Prosił tyle razy żebym wyszła czy coś, a ja ciągle szukałam wymówek. Nie wiem czemu. żałuje.
Odmawiałam, odmawiałam. Raz, drugi zrozumiał, ale za kolejnym dał sobie spokój i mnie olał. So sweet.
  • awatar heyidiot: @gargamelek ^^: co nie...;(
  • awatar catalunya.: teraz Ty się staraj o niego, chociaż to trudne. wyciągnij go gdzieś. albo napisz jak do przyjaciela, powiedz, że smuci Cię brak kontaktu. od czegoś trzeba zacząć. wiem, wiem że łatwo mi mówić, ale na prawdę no.
  • awatar mimochodem.: jednak nie było warto mu odmawiać co nie? Eh :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*WIESZ CO JEST PONIŻAJĄCE? PONIŻAJĄCE JEST KOCHAĆ CZŁOWIEKA, KTÓRY MA CIĘ ZA NIC*


W takim razie masakrycznie się poniżam. Nie mam nikogo. Tylko Natalię. Inni nawet nie pofatygują się o pytanie "Jak dajesz radę?". Od niej mam je codziennie. Następni, którym czuję, że mogę się zwierzyć któryś raz z kolei nie odpisują na smsy. Niech mają świadomość, że już im nie powierzę tego co mnie gnębi. Już nie czuję, że mogę im się zwierzyć. To drugi wpis dzisiaj. Natalki nie ma na gg więc powierzam wam dziś wszystko. Wy i Natalka, Natalka i wy. Wszystko co mam. I mam też ból głowy, który nie ustaje. Auusz.
  • awatar mimochodem.: Właśnie jesteśmy my, tutaj.. Możesz pisać co tylko chcesz, zawsze znajdzie się ktoś kto ci pomoże tutaj, na pingerze. W realnym życiu jest gorzej bo już nie liczy się tylko charakter itd. Ale wygląd, znajomi, rodzina.. przykre. L*
  • awatar catalunya.: ech, wiesz, myślę, że każdy się kiedyś w ten sposób poniżał. :c dobrze, że masz chociaż ją ! <3
  • awatar nσ rules Stefαn, remember ?: świetny wpis , zapraszam ! : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
On miał być przy mnie, a zamiast tego siedzę w wolny wieczór SAMA z laptopem, bólem głowy i tym JAKŻE CUDOWNYM smutkiem w sercu. Przecież od dziecka tak sobie wyobrażałam miłość (czy cokolwiek nas do groma jasnego łączy) oczywiście! Patrzę jak inni mają lepiej. "Zera" z mojej klasy zaczynają gadać z fajnymi ludźmi, każdy kogoś poznaje, a ja tkwię w domu z jego fotografią z dzieciństwa i słuchawkami w uszach. Jestem chamska dla wielu osób. Wiele osób straciłam. Nie wiedzą jak mi ciężko. Wiele osób odpycham od siebie. Wiele osób ranię...Ale jak mogę być tą samą pogodną dziewczyną co zawsze skoro straciłam przyczynę mojej radości? STRACIŁAM. STRACIŁAM. STRACIŁAM. STRACIŁAMSTRACIŁAMSTRACIŁAM GO!!! I głowa mi pęka! I każdy się cieszy życiem, z dna życia szkolnego staje się kimś (mowa o dziewczynach z mojej klasy), a ja co? Ja spadam na tę dno będąc cieniem siebie, gburem dla innych. Niefajnie.
  • awatar mimochodem.: Kurdę, 6 razy zaczynałam ten komentarz i nadal nie wiem co napisać. Po prostu to co napisałaś jest odzwierciedleniem mnie, jakbyśmy były podobne jak kropla wody.. Ja również podpisuję się pod tym ci napisała trixie.. Musimy dotknąć dna żeby móc się od czegoś odbić. :*
  • awatar catalunya.: Ej, teraz Ty spadasz, potem Ty się odbijesz. One się odbiły, później zaczną spadać. Życie to wzloty i upadki, i trzeba sobie radzić <3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie wiem co napisać. Zacznę od tego, że bardzo za Nim tęsknie. Chcę, aby napisał. Albo zadzwonił, o. Zaproponował spacer. Powiedział jak zawsze "Wyjdziesz?" i bez wahania zgodziłabym się...Nie spławiłabym go jak kiedyś. Nigdy. Dałabym za to wszystko. Tak więc zaczęłam od tego i na tym skończę. Żegnam.
  • awatar heyidiot: @Anuśka;3: chuja rozumiesz, piszesz co popadnie. I dobrze wiesz, że to prawda. Świadome pisanie głupot, obrzydlistwo! :*
  • awatar mimochodem.: Tęsknota jest nam tak samo w życiu potrzebna jak inne uczucia. Bez niej nie docenialibyśmy tego kim byli dla nas inni ludzie.. ale czasem mamy jej dość, wtedy nas męczy i nie możemy czerpać z życia tego co najlepsze. 3maj sie ;*
  • awatar catalunya.: Ech, tęsknota jest najgorsza.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dziś moje urodziny. Masa życzeń, ale brak tych na których jako jedynych mi tak cholernie zależało-od Niego. Umrę. Płaczę w urodziny. Kurwa, bomba!
  • awatar mimochodem.: Przecież miało być dobrze mała :* nie załamuj się a Tobie życzę (trochę spóźnione) dużo szczęścia, miłości takiej prawdziwej, spełnienia marzeń... :* <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zazdrość to okropne uczucie. Przez zazdrość możesz znienawidzić osoby niegdyś Ci tak bliskie. Sama jestem tego przykładem. Dziękuję za uwagę.



Nie chciał od niej nic prócz pierdolonej prawdy, Ona się zachowywała jakby to były żarty. Sam pisał scenariusze choć to go zabijało. Mawiał "nic o niej nie wiem, samo się napisało". Właściwie to, gdy w serce wbijała mu sztylet, On prosił, błagał "Skarbie, zostań jeszcze chwilę". Potrzebował jej bliskości, jej słów i wzroku. Bez tego wszystkiego celą stawał się jego pokój.
  • awatar mimochodem.: Taa dokładnie zazdrość zniszczyła mi przyjaźnie.. :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Nie pytaj czemu jestem taka smutna, bo nie wiem jak opisać całemu światu, że sens mojego życia poszedł się jebać.*

Mam tak zajebisty humor, że o masakra. Boże! Nie ciągnie mnie do Niego! Nawet nie próbowałam go szukać w szkole. To...C U D O W N E!
Zaczynam być sobą, a nie tym wrakiem człowieka uzależnionym od jakieś pana. Będę dla Niego...STOP! Nie ma mnie już dla Niego ;-). Teraz nawet jakby zadzwonił wcale nie będę się tym jarała jak wcześniej (aczkolwiek byłoby to miłe). Z matmy 3- zioooomy! ;D <3. DOBRA! Jeszcze chciałabym żeby się odezwał czy coś, ale jestem PEWNA, że tego nie zrobi i jakoś sobie radzę z tym faktem. Wcześniej zabijał mnie. Co mi pisane i tak się zdarzy . USB porwałam i nie mogę zgrać piosenki. To mój jedyny problem jak na razie. W szkole trochę na płacz mi się zbierało z jego powodu (tego PANA, a nie USB), ale to nieważne. Czuję, że lepiej mi... Tęsknie, ale to nie jest już tak bolesne jak wcześniej. Może chociaż w jakimś stopniu ogarniecie o co mi chodzi. Xoxo, heyidiot. ;*
  • awatar catalunya.: Rozumiem, rozumiem <3. Poprawia Ci się, skarbie !
  • awatar mimochodem.: No wiesz nigdy nie zaniknie uczucie jakie darzyłaś drugą osobę nawet gdy będziesz starą babcią, nie zapomnisz że był co do niego czułaś.. więc ja cie rozumiem..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*...I BĄDŹMY TAK RADOŚNIE, ŻAŁOŚNIE NIEDOROŚLI*

Geografia zawalona, z w-fu zaliczyłam dziś tylko najkrótszy dystans-100. Kurwa mać. Z matmy też lipa. Nie wiem jak teraz się wyciągnę z matematyki i geografii jak wpadnie mi po jedynce, na prawdę nie wiem. On ? Nie jara mnie już tak bardzo, aczkolwiek jara. Btw: "JARA" jakie to żałosne pisać tak o człowieku. Jutro dzień dziecka, 4 czerwca moje urodziny. Słucham piosenki Kali-piękna i bestia i szukam USB żeby ją zgrać. Bez rezultatów. Wcinam arbuza i musiałam go odłożyć żeby wydukać jeszcze z parę słów do notki. Dostałam 4 z kartkówki z edb, dobrze w zasadzie biorąc pod uwagę fakt, że z następnej dostanę 1. Idę do babci. Napisze potem, czuję jakoś taką potrzebę. Może. Xoxo, heyidiot.
  • awatar catalunya.: kochanie , wyciągniesz się , wierzymy w Ciebie ;**. ech , z czasem zacznie przechodzić!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*A MIAŁAŚ TAK, ŻE WYCHODZIŁAŚ Z WANNY I NAWET NIE MIAŁAŚ SIŁY SIĘ UBRAĆ? SIADAŁAŚ NAGO NA ZIMNYCH PŁYTKACH I CZUŁAŚ JAK WODA KAPIE Z MOKRYCH WŁOSÓW I SPŁYWA PO TWARZY MIESZAJĄC SIĘ Z ŁZAMI. BEZRADNIE DRAPAŁAŚ PAZNOKCIAMI PO NADGARSTKACH, KRZYCZAŁAŚ MILCZENIEM I ZAGRYZAŁAŚ WARGI DO KRWI. WSPOMNIENIA CIĘ ZABIJAŁY, KAŻDEGO DNIA Z OSOBNA, Z RANA ZACZYNAŁY DESTRUKCJE. OBEJMOWAŁAŚ ZMARZNIĘTE CIAŁO RAMIONAMI I DELIKATNIE ZACZYNAŁAŚ SIĘ KOŁYSAĆ, AŻ W KOŃCU SERCE SIĘ USPOKOIŁO, ŁZY OSCHŁY POZOSTAWIAJĄC WIDOCZNY ŚLAD ZRANIONEJ DUSZY. WYCHODZIŁAŚ Z ŁAZIENKI STARAJĄC SIĘ PRZEJŚĆ NIEZAUWAŻONA, ABY ZNÓW NIE PADŁO PYTANIE CO TYLE TAM ROBIŁAM. PRZECIEŻ NIE MOGŁAM POWIEDZIEĆ "NIC TAKIEGO. WALCZYŁAM TYLKO Z PRAGNIENIEM ŚMIERCI, MAMO". *

Lipa...
To cham.
Jest chamski wobec innych.
Potrafi naśmiewać się z wyglądu innych.
Jest strasznym materialistą.
Przeklina.
Pije.
Pali.
Jest zboczony, wcale nie w pozytywnym znaczeniu.
Cholera! Jakoś po dzisiejszym dniu, po tym co usłyszałam, wyczytałam w necie, zobaczyłam...brzydzi mnie. Czuję do Niego taki wstręt, jeśli wiecie o co mi chodzi. Raz już miałam takie coś związane z Jego osobą. Minęło. Teraz czuję, że to jakieś silniejsze i trwalsze. Boże! To...kreatura człowieka, rozumiecie? Wstyd się z takim kimś zadawać, naprawdę. Doznałam olśnienia, niczym Trixie (**). To chyba dobrze. Oby jutro padał deszcz. Please. Mam zaliczać na w-fie bieg na 100, 300, 600. Hura, hura ;/. Coś przeczuwam, że czeka mnie jutro pisanie zaległej kartkówki z edb. Mam średnią 1.88 z geografii i poszłam dziś pisać sprawdzian...na którym nic nie napisałam i będzie 1 na bank. Jak sądzicie. Wyjdzie mi w takiej sytuacji zagrożenie? ;|. Gdy myślę o tych w-fach jutro to szczerze odechciewa mi się iść do szkoły. Ciągle wszystko mi z rąk wypada. Nawet nie umiem porządnie pisać notki. Tu pisze o w-fie, tu ni z gruszki ni z pietruszki wylatuje o moim rozkojarzeniu. Czuję się jakaś nieswoja. Pierwszy dzień od miesięcy kiedy nie korci mnie żeby z Nim popisać. Nie ciekawi mnie co u Niego. PIERWSZY DZIEŃ OD TAK DAWNA! Co jest? PS: Pies osikał bluzę, którą chciałam jutro do szkoły, fuck. Mam bałagan w głowie i w pokoju. Faska :-).
  • awatar catalunya.: O widzisz! Mówiłam, mówiłam no, że to mija <3. Skarbie teraz tylko pozytywne nastawienie i do przodu! Poradzisz sobie i z geo, i z wfu <3
  • awatar mimochodem.: No widzisz każdy doznaje takiego olśnienia. Mam nadzieję że teraz będzie tylko lepiej.. Nie dziwię ci się wcale, że jesteś taka rozkojarzona. Ale teraz to chyba kwestia czasu aż się poukłada. 3mam za to kciuki. I ucz się, ja tez nie lubię gegry (pomijając że facet od gegry mnie nie lubi..;/) wychodzi mi aż 4! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*TĘSKNIE, KURWA. ALL DAY, ALL NIGHT*

Jak wyżej, ale to już wiadome. Normalka powiedziałabym. Nie udało mi się dziś zwolnić. Po drugiej lekcji miałam dość. Po prostu nie chciałam tam być. Chciałam do domu...Chciałam być sama. Brałam mamę na litość, na płacz, na krzyk. Na nic. Siedziałam w tej szkole do 14:20, ale bardziej jako funkcja dekoracyjna. Myślami byłam gdzie indziej, przy Nim. Ale Nim, Nim. Nim jakiego znałam i w pewnym sensie pokochałam (chociaż nie wiem czy MIŁOŚĆ to to co do Niego czuje), a nie takiego, który sprawia, że płacze. Który od jebanych dwóch miesięcy nie daje znaku życia! Dziewczyny, trudno go unikać skoro uczymy się w jednej szkole, mamy lekcje obok siebie i często rozmawiam z jego koleżankami z klasy. Kolejnej osobie powiedziałam co nieco o tym wszystkim. Wcale nie jest mi lżej. Mam wrażenie, że już nic mi nie pomoże. Jedynie On. Żałośnie się z tym czuje, ale ok. Nie mam nawet prawa zostać w szkole na 5 minut sama! Łazi za mną "ogon" (czyt. koleżanka), która nie da mi nawet samej z klasy iść. Wszyscy się już z tego śmieją. Ona się wolno pakuje-to ja szybko i wybiegam. ZARAZ JEST ZA MNĄ!!. Ja wolno, żeby ona pierwsza wyszła CZEKA PRZY DRZWIACH! Wracam się do ławki udając, że czegoś szukam...ONA DALEJ CZEKA! Kurwa. Jakie to denerwujące. Potrzebuję oddychać! Potrzebuję usiąść sama! Potrzebuję usiąść na szkolnym korytarzu całkiem sama i wyobrażać sobie, że On jest obok. Albo usiąść sama, gdy On stoi obok z nadzieją, że się dosiądzie. Z OGONEM to niemożliwe! AAAAAAAAAAAA! Wyjdę z siebie kurwa mać! Nie mam 5 lat, nie potrzebuję nianki. Zabierzcie ją bo ... !!! Xoxo, lonely heyidiot.
  • awatar mimochodem.: Też nie lubię takich ogonów al może naprawdę się o ciebie martwi i chce ci pomóc, podtrzymać na duchu. Powiedz jej że chcesz być sama. Co do NIEGO to życzę ci przede wszystkim pomysłów i dobrego samopoczucia kochana... :* <3
  • awatar catalunya.: Ech, może ona po prostu chce się Tobą zaopiekować?Daj jej do zrozumienia, że Cię to denerwuje :c. Szukaj kontaktu z nim !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*MOŻE NIE JEST IDEALNY, ALE JEST KIMŚ KOGO KOCHAM*


Chyba wracam do was, znów będę pisać. Mam wrażenie, że to da mi trochę siły. Nie jest dobrze. Z dnia na dzień jest coraz gorzej, z miesiąca na miesiąc...Wczoraj przeczytałam całego mojego pingera. W jednym wpisie było o tym gdy on napisał do mnie "Jeżeli pojawi się ktoś w Twoim życiu i ja się o tym dowiem to nie ręczę za siebie". Płakałam... To takie słodkie, cudowne. Jedyne co dobre w tej całej sytuacji to to, że opowiedziałam dwóm koleżankom o wszystkim. Może to błąd, bo teraz gdy tylko On jest w pobliżu one rzucają mi masę krępujących spojrzeń. Wkurza, oj bardzo. Już było lepiej, już prawie nie płakałam, ale huk. Od wczoraj znów wróciło. Tęsknie i czuję, że on już zapomniał o moim istnieniu. Mam świadomość tego, że się nie odezwie, a to tylko mnie zabija. Właściwie wszystko mnie zabija. Wiecie jak to jest kiedy umieracie wciąż żyjąc? Nie? To błagam, nie pierdolcie, że czas leczy rany bo z każdym dniem jest tylko i wyłącznie gorzej. Nie wiem jak to się stało...Był tylko zwykłym kolegą mojej przyjaciółki, z czasem stał się mi bliższy niż ktokolwiek, ale jak widać ja dla Niego niewiele znaczyłam, jak wcale. Nie wiem co robić. Czuję, że jutro w szkole nie dam rady, że będę musiała się zwolnić. Oby mama była w domu i mogła mnie odebrać, to jedyne czego chcę jak na razie (pomijając fakt, jakim jest pragnienie jego obecności w moim życiu). Xoxo, heyidiot. PS: dzięki Trixie i Gargamelek. Zaczęły mi lecieć łzy, gdy przeczytałam, że "...nas tutaj zawsze masz i będziemy tutaj i będziemy czekać na Ciebie!" i wstyd przyznać, ale to może z tego powodu, że teraz ciągle płacze. Tak czy siak jestem wam ogromnie wdzięczna, ogromnie. AAAAAh. Mam kilka jego zdjęć z dzieciństwa, usypiam z nimi. Cholera, to robi się chore! Kolejny raz napiszę NIE WIEM CO MAM ROBIĆ bo to jedyne co ciśnie mi się na usta.
  • awatar mimochodem.: Trixie ma racje.. Ale może byłoby lepiej gdybyś go nie widywała, lub unikała.. w końcu czego oczy nie widzą temu sercu nie żal.. no nie? Wyjdź do ludzi kochana nie myśl o nim, wyrzuć jego zdjęcia przede wszystkim, usuń stare rozmowy.. może będzie wtedy łatwiej? Jesteśmy z Tobą.! Trzymaj się :**
  • awatar catalunya.: cytat od kilku dni sama mam na opisie na gadu. ; c ech wiem, uwierz wiem jak to jest, kiedy umierasz, a raczej umiera część Ciebie. ale wiem na swoim, i na wielu innych przykładach, że z czasem rany NA PRAWDĘ się goją, że jest lepiej. czasem - fakt, trzeba bardzo długo czekać, ale ta "ulga" w końcu przychodzi. a co do niego, może udałoby Ci się zdobyć jakiś kontakt z nim ? sama się odezwij, może jakiś krótki uśmiech na przerwie? :c. wiem, wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale zbierz w sobie wszystkie siły. i staraj się nie płakać, przede wszystkim !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›