• Wpisów: 75
  • Średnio co: 32 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 15:31
  • Licznik odwiedzin: 27 149 / 2485 dni
 
heyidiot
 
heyidiot: On miał być przy mnie, a zamiast tego siedzę w wolny wieczór SAMA z laptopem, bólem głowy i tym JAKŻE CUDOWNYM smutkiem w sercu. Przecież od dziecka tak sobie wyobrażałam miłość (czy cokolwiek nas do groma jasnego łączy) oczywiście! Patrzę jak inni mają lepiej. "Zera" z mojej klasy zaczynają gadać z fajnymi ludźmi, każdy kogoś poznaje, a ja tkwię w domu z jego fotografią z dzieciństwa i słuchawkami w uszach. Jestem chamska dla wielu osób. Wiele osób straciłam. Nie wiedzą jak mi ciężko. Wiele osób odpycham od siebie. Wiele osób ranię...Ale jak mogę być tą samą pogodną dziewczyną co zawsze skoro straciłam przyczynę mojej radości? STRACIŁAM. STRACIŁAM. STRACIŁAM. STRACIŁAMSTRACIŁAMSTRACIŁAM GO!!! I głowa mi pęka! I każdy się cieszy życiem, z dna życia szkolnego staje się kimś (mowa o dziewczynach z mojej klasy), a ja co? Ja spadam na tę dno będąc cieniem siebie, gburem dla innych. Niefajnie.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków